Turysto...
Tutaj dla Ciebie mam wolny pokój
I ogród zielony i święty spokój.
Niebo błękitne nad głową
Na życzenie co dzień swojską żywność zdrową.
Zalew też mamy, gdzie można na plaży
W spokoju i ciszy samotnie pomarzyć
Posłuchać jak woda szemrze cichutko
Jak serce przyrody bije równiutko
Można wśród wody spacerować równiną
Pokarmić łabędzie gdy blisko podpłyną
Tutaj można z przyrodą obcować i basta
Zapomnieć o zgiełku wielkiego miasta
Kaczki tu można podziwiać z pagórka
Jak do wody po rybkę zwinnie dają nurka
Jak człowiek się z żaglem zmaga na wietrze
Patrzeć, podziwiać, wdychać powietrze
Więc przyjedź jak zechcesz turysto drogi,
Zapraszam serdecznie w moje gościnne progi.
Stanisława Kasak